sobota, 29 maja 2010

MAJOWE PIERWSZE KOMUNIE



8 komentarzy:

  1. przypomniała mi się moja komunia, a właściwie czas przed, a to z powodu dwóch incydentów, które w głowie dzieciaka miały rozmiar tragedii

    1. sukienka nie była strojna i nie była kupiona, tylko uszyta i nie miała tiulu ani ozdób, w wszystkie dziewczynki miały, no to pochlipywałam jak tylko na tę sukienkę spojrzałam, o ile oczywiście nikt nie patrzył

    2. rzeczą był wizerunek hostii, który dziewczęta miały od razu na swoich sukienkach, a ja, jako że miałam szytą, nie miałam. byłam bliska załamania i tej własnie chwili przyuważyła mnie mama

    jako, ze o kupnie nowej sukienki nie było mowy, moja najkochańsza mama postanowiła wszystkimi dostępnymi sposobami ratować moje zdrowie i zycie i wyszukała gdzieś na wsi taki obrazeczek wyszywany srebrną nitką na tiulu.

    udało się, mogłam jakoś przełknąć tę kieckę, jesli miałam już tę swoją hostię

    i co?

    no i przed samą komunią, nigdzie, ale to absolutnie nigdzie, nie mogliśmy znaleźć owego obrazeczka, żeby go przyszyć do kiecki. deszcz lał, łzy spływały mi po twarzy, a obrazka ni du du

    zatem w strugach ulewy, z podkasaną niemal do pasa sukienką, z żalem w sercu i uczuciem sakramenckiej niepełności , powlokłam się do kościoła na swoją komunię

    i do dziś nie jestem przekonana, czy ta komunia liczyła sie, czy nie ;)
    no bo jak bez srebrnej nici na piersi!?

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny, a jak pięknie zapakowany:):):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, na prawdę prawdziwe cuda.

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczna zawartość i opakowanie !

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tego wynika, Wuszko, że byłaś jedynym aniołkiem pośród tych obstrojonych dziewczynek 'komunistek' i mam nadzieję, że coś z tego zostało ;))
    To teraz obserwuje się takie komunijne zwariowanie... i pycha rozgaszcza się zamiast skromności. Suknie, jak do ślubu, przyjęcia w restauracjach niczym wesela, nie wspominając o prezentach.

    Jola_Zola, Kolorowa, KittyCat, KonKata - miło mi, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ... no tak, ten "wyrób" może przywołać wspomnienia. Bardzo ładnie to zrobiłaś..!

    OdpowiedzUsuń
  7. miło mi, że się podoba :))

    OdpowiedzUsuń