
widziałam cmentarz drzew
gdzie przeraźliwie smutno i cicho
gdzie nawet ptak nie śpiewa
bo i jemu nie do śmiechu
umarłe drzewa stoją ograbione z zieleni
obdarte z kory czekają na wichurę
która ułoży ich zmęczone członki
na miękkich poduchach jagód
na szczęście żyje nadzieja
już widać młode ramiona świerków
wyciągające się w stronę słońca
- będzie lepiej
oby tylko nie zabrakło
ludzkiego myślenia