niedziela, 27 lipca 2014

MORZE, NASZE MORZE...

Ptaki czekają na ciepło

Ela wypatruje pogody

kalosze zaklinają słońce

na razie tylko spacery



no i nareszcie... naturalne jacuzzi








Już trochę czasu upłynęło od mojego pobytu nad morzem, już zapomniałam, jak miło orzeźwia chłodna woda Bałtyku - upał mamy dzisiaj we Wrocławiu niemiłosierny - ale cudowna siła fotografii chociaż na moment pozwala cofnąć się w czasie, spojrzeć na zatrzymane chwile.

Byliśmy tam przed upałami. W torbie wiozłam kalosze i sztormiak, bo miało padać, zajęło  mi to 1/3 bagażu, ale jak to często bywa, jak się człowiek przygotuje, rzeczy okazują się niepotrzebne. W każdym razie przyjęliśmy wersję, że gumiaki są potrzebne - stojąc w kącie, zaklinają słońce. I słońce przyszło, a dzięki niemu również i kąpiel w słonej wodzie... z masażem oczywiście :)
Ośrodek usytuowany na klifie podarował nam plażę na wyciągnięcie ręki, piękny widok z szumem morza w tle i te zachody słońca, jak z obrazka. Pobyt wyjątkowo udany, taki do powtórzenia, a wszystko pewnie dzięki tęczy, która pojawiła się na niebie przed wyjazdem.

10 komentarzy:

  1. tęcza to dobry znak. zdjęcie z mewami przepiękne! morze jest super, mam nadzieję, ze nazbierałyście muszelek?! bo jakby to było bez muszelek.... :D
    U nas tez teraz upały, susza niesamowita, jak na sycylii w sierpniu. burze krążą, ale Żegoty tradycyjnie są pomijane, chcemy deszczu!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myszelki były, a jakże, ale ze względu na ciasnotę we wszelakich podróżnych zbiorach, zabierających i tak już okrojoną przestrzeń mieszkalnych kątów, zmuszona byłam pozostawić te małe, białe cuda w ich naturalnym środowisku.
      Juhuuuuu!!!!! U nas pada. Nareszcie!!! Jaka ulga po całodziennym upale. Bądź cierpliwa, dojdzie i do Was, nas też dotychczas pomijano :)

      Usuń
  2. Nie chce mi się wierzyć- coś mało plażowiczów ?
    Och jak ja dawno nie byłam nad Bałtykiem.
    Jak Ty lubiąca górskie wycieczki zniosłaś morskie mielizny ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam tuż przed sezonem, stąd liczba plażowiczów okrojona, ale jak zaświeciło słońce, wcale nie było ich mało.
      Lubię też morze, Zofijanko. Czasami trzeba ukoić nerwy, a szum morza to dobry terapeuta.
      Powinnaś odwiedzić Bałtyk, koniecznie... i najlepiej po sezonie, kiedy ucicha wrzawa.

      Usuń
  3. ech, zazdroszczę pobytu.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic straconego, Kasiu, lato jeszcze w pełni :)

      Usuń
  4. Ach.. morze... może wreszcie i ja tam podjadę. Z naszą pogodą nigdy nic nie wiadomo, dobrze, że zabezpieczyłaś się na ewentualne deszcze, a buty gumowe chyba faktycznie pomogły. No właśnie, u Ciebie potrafi przygrzać latem, a Bałtyk zawsze powieje rześką bryzą... spacerów zazdroszczę, troszeczkę... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natko, na pewno pojedziesz, macie tak blisko, że nawet na weekend można wyskoczyć... i będą spacery :))

      Usuń
  5. ... bym zapomniała... musisz tam wrócić, bo tęcza zawisła w połowie... domalujesz reszę nastepnym razem.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że chętnie to uczynię :)

      Usuń