piątek, 10 maja 2013

ANIELKA





Anielka przed wyjściem z domu...

... i po I Komunii Św. z Martynką (fot. Aneta Kolenda)





18 komentarzy:

  1. Anielska dziewczynka. Zazdroszczę Ci Danuś, że możesz usiąść i oddać się tworzeniu takich pięknych cudaków. Brakuje mi tego bardzo - od dawna.
    Ile potrzeba misternego szycia, żeby takie drobniutkie kwiatuszki na sukieneczce naszyć.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tworzenie cudaków zajmuje sporo czasu, odbywa się kosztem innych zajęć, dlatego nie zazdrość mi, Zofijanko, bo w czym innym mam niestety tyły... ale co tam, lubię to misterne cudaczenie
      Pozdrawiam PANIĄ OD OGRODÓW :)

      Usuń
  2. Te szczególiki!!!!! Perfekcyjna:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przystało na dziewczynkę, która niebawem przystąpi do I Komunii Świętej :)
      Dziękuję, Krysiu i też pozdrawiam

      Usuń
  3. No Tylda niesamowita jest!!! Jeszcze takiej nie widziałam. Super!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziękowania dla ARTYSTYCZNEJ DUSZY :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Bo to ANIOŁ, jak sama nazwa wskazuje ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. a wiesz, Wuszko, że jak robiłam jej hostyjkę, to pomyślałam o Tobie :)
      przypomniała mi się Twoja opowiastka komunijna z tym związana :)

      Usuń
    2. ahaha, jak to przed samą komunią hostyjka jak kamień w wodę - diabeł ogonem nakrył :D i jako jedyna poszłam bez, oczywioście zaraz po ryku, z jej nie ma i będę bez :D

      Usuń
    3. i tym sposobem przeszłaś do hostyjkowej historii :D

      Usuń
  6. Anielka, jak przystało na anielicę, nawet włosy ma anielskie.!!! ach...

    OdpowiedzUsuń