

zaobserwowane, wymyślone, stworzone
gdy tak usiadłam po latach
do analizy przeszłości
poczułam się jak bez mała
inspektor od księgowości
główkuję nad bazą danych
by dobrze je pogrupować
co do oceny jest warte
co trzeba by wystornować
co uznać jako aktywa
co do pasywów zaliczyć
zwariuję zaraz chyba
jak mam to wszystko wyliczyć
liczby mieszają się z sobą
powstają różne wskaźniki
I już ocena gotowa
można przedstawić wyniki
ogólnie efekt jest dobry
zyskiem się bilans zamyka
i współczynniki są w normie
niskie mierniki ryzyka
ale najbardziej mnie cieszy
wysoki w tych obliczeniach
i zdaje się być najlepszy
wskaźnik czystego sumienia.
październik 2005
nie oszukasz sprytnej natury
która rzeźbi ślady wytrwale
upływ czasu skrzętnie notuje
na życiowych kart futerale
wszczepia skroniom srebrne implanty
chcąc im dodać trochę powagi
męskim głowom w górę zadartym
poleruje czoła półnagie
chyba lepiej zmiany polubić
w taflę lustra patrzeć z pokorą
reklamacje wszelkie porzucić
nie rozdzielać włosa na czworo
bowiem bruzda to myśl głęboka
taka mądrość w rowku ukryta
a jak spojrzysz w kąciki oka
z kurzych łapek możesz wyczytać
małe znaki wielkich radości
uśmiech tkany drobno kreskami
wprawne sploty raz wzdłuż raz w poprzek
choć nazwane tylko zmarszczkami
sierpień 2006 r.
dokąd dziś zmierza świat
gdzie drzemią ideały
gdzie ludzkich zasad ład
gdzie wzorce się podziały
dziś ludzie niczym szczury
gonią za czymś na oślep
byle się dopchać do góry
nieważne jakim kosztem
przyjaźń tam gdzie pieniądze
gdzie korzyść fałszywe uznania
człowiekiem kierują żądze
chęć zysku i posiadania
interesowność jest w modzie
wszędzie fałsz i obłuda
nieuczciwość na co dzień
i wiara że znowu się uda
gdy minie czas zaszczytów
zostanie dźwięk mamony
szczur będzie posiadał wszystko
prócz zdrowia przyjaciół żony
18.09.2005