poniedziałek, 16 lipca 2012

CARSKIE SIOŁO

Brama wejściowa do Pałacu Katarzyny II


za ogrodzeniem droga prowadząca do pałacu


fragment pałacu z Cerkwią Pałacową


każdą grupę turystów wita u wejścia orkiestra pałacowa widoczna w tle



Wielka Sala Balowa


Biała Reprezentacyjna Jadalnia


jedna ze strojnych szat carycy Katarzyny II



Bursztynowa Komnata


część pałacu z Cerkwią Pałacową


kopuły Cerkwi Pałacowej w zbliżeniu


fragment pałacowego parku z chińskimi akcentami

niedziela, 15 lipca 2012

ERMITAŻ




















Jak Petersburg, to oczywiście i Ermitaż, czyli jeden z największych i najbogatszych muzeów świata.
Na stronie poświęconej Petersburgowi klik tutaj przeczytałam, że eksponatów jest w Ermitażu tak dużo, że gdyby każdemu z nich poświęcić 1 minutę, przeznaczając na zwiedzanie 10 godzin dziennie, potrzebowalibyśmy na to 15 lat.
My byliśmy tam zaledwie kilka godzin - to mała kropla w morzu, a i tak czułam się, jakbym siedziała nad talerzem pełnym smakołyków, wiedząc, że nie spróbuję wszystkiego.

sobota, 14 lipca 2012

SANKT-PETERSBURG

Sobór Zmartwychwstania Pańskiego (Cerkiew Zbawiciela na Krwi)

Centralna część ikonostasu w Cerkwi Zbawiciela


Sobór Izaaka


Centralna kopuła w Soborze Izaaka


Świeżo odrestaurowane kamienice


Krążownik Aurora


Twierdza Pietropawłowska widziana z Newy


Jeden z mostów


Kanał wycieczkowy


Pomnik Mikołaja I


Nocne otwieranie mostów na Newie


Pomnik Piotra I nazwany przez A.Puszkina Jeźdźcem Miedzianym


Jeździec Miedziany z bliska


Sobór Smolny


Kopuły Soboru Smolnego w zbliżeniu


fragment nieba podczas białej nocy



Ziściło się moje kolejne marzenie – zobaczyłam Sankt-Petersburg.
Miasto trojga imion – Sankt-Petersburg, Piotrogród, Leningrad – uznawane za najbardziej europejskie miasto Rosji, zwane jest też Wenecją Północy, ze względu na wyspy, żeglowne kanały i mnóstwo mostów, albo północną stolicą Rosji, czy też rosyjską stolicą baletu.
Szerokie arterie, piękne pałace, parki, pomniki, cerkwie z lśniącymi kopułami, wszystko to zachwyca, ale jednocześnie nieco przytłacza, wywołuje uczucie przesytu. Muzea i sobory gromadzą w swoich murach tak wielką liczbę eksponatów, tyle tu dzieł sztuki mistrzów z całego świata, że nie sposób ogarnąć wszystkiego, choćby przelotnym spojrzeniem, a co dopiero mówić o delektowaniu się kunsztem artystycznej roboty. Nigdy wcześniej nie widziałam w jednym miejscu takiego bogactwa i przepychu, różnorodności stylów, wszechobecnego złota, nie mówiąc o tłumach turystów przelewających się w różnych kierunkach.
Regularna, przemyślana zabudowa miasta, kolorowe odrestaurowane kamienice, bogato zdobione mosty spinające brzegi Newy i te mniejsze rozwieszone nad kanałami, wszystko to może się podobać, na pewno każdy znajdzie tutaj coś, co go zachwyci.
Niezwykle oryginalnym zjawiskiem są białe noce, które zawsze chciałam zobaczyć. Naprawdę świetne wrażenie!

Jedynym mankamentem podróży do Rosji są niestety nieudolne odprawy na granicach. Trzymali nas w autokarze, nie wiedząc po co, przez bite 4 godziny, co łącznie z odprawą paszportową zabrało nam ponad 5 godzin. Upał, zmęczenie podróżą, rosnące rozdrażnienie i świadomość, że jeszcze przed nami szmat drogi, że ucieka nam obiadokolacja, a oni, bogowie, królowie sytuacji, im się nie spieszy, mają czas. Dziadostwo!!!

piątek, 29 czerwca 2012

JAKI TO PTAK?




Niespodziewany gość pojawił się na naszym balkonie albo nocą, albo tuż nad ranem. Pies wyczuł jego obecność ranną porą i mimo, że go obszczekiwał, ptak nie dał się spłoszyć. Siedział w jednym miejscu i patrzył czarnymi oczkami. Może chory, może zmęczony...
Przed wyjściem z domu zostawiliśmy mu miseczkę z wodą, trochę ziarna, i zamknęliśmy drzwi balkonowe, żeby miał spokój. Po powrocie okazało się, że ptak jest nadal. Widać było, że się przemieszczał, ziarenek ubyło, więc chyba jadł. Po jakimś czasie zniknął niepostrzeżenie i nie wiem czy spadł z 9 piętra, czy bezpiecznie odleciał. A może jeszcze wróci... miseczka z wodą i jedzeniem stoi.

Nie wiem co to za ptak. Może ktoś pomoże w jego identyfikacji :)