czwartek, 22 maja 2008
środa, 21 maja 2008
PRZY DRODZE
wielkie słońc rozlewiska oślepiają blaskiem
zapach nozdrza łaskocze nektar wabi pszczoły
po sąsiedzku pól wstęgi rumienią się makiem
wiosna sypie stokrotką na przydrożne rowy
tylko kłosy schowane w zielonych kapotach
oczekują na sygnał by główki wychylić
w końcu do żniw daleko po co się kłopotać
jeszcze słońce dopiecze pyzatej pszenicy
17.05.2008
sobota, 17 maja 2008
POWITANIE
łany pól jak jeziora falowane wiatrem
w dali widać żaglówki dwóch kluczy żurawi
płyną wolno dostojnie wieść niosąc ze świata
oznajmiają obecność głośnymi trąbkami
który na dźwięk klangoru wtóruje radością
życie płynie weselej im większa gromada
już na łące wilgotnej szykuje stół gościom
14.05.2008
piątek, 16 maja 2008
ROZSTANIE
gdyby wtedy znała
mowę kwiatów
dłonie przy białej sukni
zamiast cyklamenów
trzymałyby bukiecik stokrotek
albo czerwone róże
mowę kwiatów
dłonie przy białej sukni
zamiast cyklamenów
trzymałyby bukiecik stokrotek
albo czerwone róże
31.03.2008
MARCOWANIE
sierść stanęła dęba
ogon w drżenie wpada
ślepia wielkie jak pięć złotych
cóż tu więcej gadać
marcowania siła
w lwa zmieniła kota
teraz żadnej nie przepuści
wszystkie wychrobota
grrrrrrr
ogon w drżenie wpada
ślepia wielkie jak pięć złotych
cóż tu więcej gadać
marcowania siła
w lwa zmieniła kota
teraz żadnej nie przepuści
wszystkie wychrobota
grrrrrrr
PÓŁPRAWDA
Subskrybuj:
Posty (Atom)


