czwartek, 24 kwietnia 2008

BURZOWE CHMURY NAD BUDZYNIEM



NA WARMIŃSKICH DRÓŻKACH



W LESIE





MOJE PIERWSZE ANIOŁY


To dzięki tej zdolnej Istocie zaczęła się moja zabawa z aniołami.
Na stoliku widać mój pierwszy wypust rzemieślniczy - ten w niebieskiej sukience - który powstał pod czujnym okiem nauczycielki, w czasie mojego pobytu na Warmii.
Dziękuję Ci Joasiu :)))

Tymi cudakami poniżej, obdarowałam moich kolegów poetów: Leszka, Jacka i Mariusza.






środa, 23 kwietnia 2008

DATA

szybko szybciutko dziwnym

zrządzeniem losu po rosyjsku

będzie wracało jeszcze długo

po tym

jak ich dogoniłeś

trudno

biec w ciemności

nogi odmawiają

ciało odwykłe

bardziej ciąży

niż pomaga słońce

dzisiaj na krótko

wychynęło zza starej topoli

musnąć miejsce po dacie

przyklejonej do słupa


4 lutego 2008

ŚPIESZĘ POWIEDZIEĆ



A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość,

nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił

Syr 3,13



Dla mnie byłeś czarodziejem

ożywiającym przedmioty,

„złota rączka” - powiadali inni.

Dzisiaj najprostszy mechanizm

wprowadza Cię w zakłopotanie.


Kiedyś, anielsko spokojny, godziłeś

zwaśnionych, teraz diabłu

chcesz podać rękę.

Przepraszam, że czasami zapominam,

że to wszystko przez te neurony,

synapsy i białko tau.


Kocham Cię Tato!


9.12.2006


niedziela, 20 kwietnia 2008

JAK Z BATA STRZELIŁ


Razem w kieracie, równo noga przy nodze,
często w galopie, z troską, by zdążyć na czas,
po krętych ścieżkach ku wytyczonym celom,
w słońcu czy w słocie - w jednym zaprzęgu od lat.

Dziś przy uprzęży stroik z wiosennych wianków,
chomąta błyszczą, cały wóz tonie w kwiatach,
wróbel przyjaciel gromko oznajmia światu:
Pięćdziesiąt pięć lat strzeliło im jak z bata!!!

14 kwietnia 2007