czwartek, 3 kwietnia 2014

WIOSNA W ALPACH

SUPERDEVOLUY - widok z naszego balkonu







w dolinie widoczne LA JOUE DU LOUP

akcja ratownicza na stoku z udziałem helikoptera




pod śniegiem zaczynają się budzić alpejskie rośliny


Jadąc na narty w Alpy nie wierzyliśmy, że przy takim cieple w dolinach zastaniemy jeszcze śnieg, który nadawałby się do kontaktu z nartami. Jakby potwierdzeniem naszych obaw był padający w podróży deszcz i w wyobraźni jawił się nam widok spływających resztek umorusanej śniegowej bryi. Humory poprawiały się z każdym kilometrem przybliżającym nas do celu. Ulewny deszcz zamieniał się w gęsty śnieg. Dobrze, że samochód miał jeszcze zimowe obuwie, że nie dał się zwieść wiosennym upałom w dolinach. 
Mimo przywiezionego z domu niedowiarstwa wiosnę powitaliśmy nad wyraz zimowo. Rano wszystkie samochody na parkingu odpoczywały pod puszystymi białymi pierzynkami, my zaś oślepieni wszechobecną bielą udaliśmy się na powitanie stoków. Mieliśmy przed sobą sześć dni szusowania.
Dzięki łaskawości niebios puchu nadal przybywało, nocne przymrozki trzymały śnieg w ryzach, nogi trzymały się nart, narty trzymały się trasy - wszystko szło w dobrym kierunku. W takim duchu dotrwaliśmy do końca i cali i zdrowi, przy tym nieziemsko zadowoleni, wróciliśmy do domu. 

czwartek, 20 marca 2014

GABRYSIA





Zajączek na powitanie Gabrysi, którą ciocia Anetka nazywa Gabrynią.
Buciki i skarpeteczki zakupione w Jysku.

środa, 12 marca 2014

DZIECIŃSTWO


Jak dzieciństwo, to i kołysanki nucone maluchom na dobranoc.
Ta kartka, recyklingowa wyklejanka, to moja szybka odpowiedź na wyzwanie z MOO-MANIA&MORE.
Na chmurce fragment jednej z takich piosenek śpiewanych dzieciom przed snem.

wtorek, 4 marca 2014

LONDYN





W Londynie jeszcze nie byłam,  może kiedyś nadrobię, a póki co, znalazłam okazję do miłego spotkania z londyńskim tematem na blogu MOO-MANIA&MORE i w efekcie, na kartce wyklejance, zmajstrowałam moją małą prośbę do SKRZYDLATEGO. 

wtorek, 25 lutego 2014

WINO KOBIETA ŚPIEW


Po nitce do kłębka...
Oglądając kartkę u BOEI znalazłam link do bloga MOO-MANIA&MORE, a w nim kartkowo-tagowe różności z wykorzystaniem stronic starych książek. Takie właśnie kartki dostałam od Boei w wymiance pocztowej i wpadł mi do głowy pomysł na winne wykorzystanie jednej z nich. 
Tak oto powstała kartka dla miłośników wina ;)

Pasuje mi też na słoikową myśl #105 w CollageCaffe: MOŻE WINKA

sobota, 22 lutego 2014

DLACZEGO TAK?


znowu luty 
jak wąż wije się
w naszych datach
mieszając radość przybytku
ze smutkiem straty
płomień urodzinowych świeczek
ze światłem szklanych zniczy

w kalendarzu kolejny dzień
dwojakiego znaczenia
w głowie kolejne pytania
dlaczego tak? po co?

niedziela, 26 stycznia 2014

NA ŚNIEGU









Żeby nacieszyć oczy zimowymi widokami trzeba było wyruszyć w Karkonosze. Mróz zadbał o zimowy wygląd drzew, skrzypienie śniegu pod butami, skrzące się w słońcu drobinki, sopelki wiszące tu i tam... Bajecznie!
Po raz pierwszy dałam się dopiąć do biegówek i wszystko szło całkiem dobrze dopóki była prosta droga, dopóki nie trzeba było zjeżdżać z najmniejszej górki. Pierwszy bolesny upadek, z obiciem kości ogonowej, spiął mnie na tyle skutecznie, że przyjemność prysła, jak mydlana bańka i na drugi dzień wolałam już spacerować z kijkami. Jak wykuruję obolały zadek, może jeszcze kiedyś spróbuję, ale póki co, wolę narty zjazdowe, z którymi dorobiłam się dużo lepszego porozumienia.