niedziela, 17 czerwca 2012

czwartek, 14 czerwca 2012

MOJE DAROWANKI

Kopertowy album od Skrzatki już u mnie, więc pora na ciąg dalszy zabawy PODAJ DALEJ.

Oto moje fanty do zgarnięcia (wszystko handmade):

1. KOT PODKÓWKA NA SZCZĘŚCIE




2. ANIOŁEK Z MISIEM




3. OZDOBY CHOINKOWE





Aby otrzymać któryś z powyższych fantów:
1. Trzeba mieć bloga.
2. Szybciutko zapisać się w komentarzu: pierwsze trzy osoby, które wyrażą chęć uczestnictwa dostaną wybrany przez siebie fant.
3. Następnie ogłosić te zabawę u siebie i w ciągu 365 dni wysłać trzy niewielkie własnoręczne upominki (nie trzeba ich od razu pokazywać, może to być niespodzianka).
4. Każdy blogowicz może trzy razy uczestniczyć w tej zabawie.

ZAPRASZAM SERDECZNIE :)


wtorek, 5 czerwca 2012

ZABAWA... PODAJ DALEJ

Zachęcam do zabawy ogłoszonej na blogu SKRZATKI - ja już mam coś fajnego :))) Swoje propozycje przedstawię wkrótce, muszę najpierw zastanowić się co nadaje się na 'DAROWANKI OD DANKI' :)

środa, 30 maja 2012

CHORWACJA

Makarska i św.Piotr z kluczem do niebios
Rogoznica
Marina Kremik
okolica Kornatów - spotkanie z delfinami (przy ich ruchliwości trudno było o lepsze zdjęcie)
Primošten
wyspa Ist - ponton ułatwiał nam kontakt z lądem
na wyspie Ist
Wyspa Premuda
Wyspa Mali Lošinj
tankowanie paliwa na wyspie Mali Lošinj
Banjola nad Zatoką Platana
regaty w pobliżu Puli
Pula
Była to moja pierwsza żeglarska przygoda i pierwszy kontakt z Chorwacją. Tygodniowy rejs z Makarskiej położonej w środkowej Dalmacji, do Puli na półwyspie Istria, pozwolił na podziwianie tego pięknego kraju i z morza i z lądu. Soczysta zieleń roślinności, biel skał, jasna zabudowa mijanych miejscowości, turkusowy kolor morza, przelatujące nad wodą kormorany, krzyczące mewy - taki obrazek utrwalił mi się w głowie. Miłym dodatkiem do tego obrazka było spotkanie z delfinami w pobliżu Kornatów. Radość była wielka, bo podobno to widok nieczęsty. Urozmaicona pogoda pozwoliła zobaczyć różne oblicza morza. Było i słonecznie i pochmurno, trochę padał deszcz. Jednego wieczoru błyskało i słychać było burzę w oddali, na szczęście do nas nie dotarła. Pod koniec żeglugi nie zabrakło też bocznego wiatru niemiłosiernie huśtającego żaglówką. Przerażenie przy przechyłach zmusiło majtków - ja też nim byłam - do przywdziania kamizelek ratunkowych. Skończyło się dobrze :)

wtorek, 15 maja 2012

JESZCZE JEDEN KONIK

Kasztanek w białej ramce z brązowym passe partout.

wtorek, 8 maja 2012

KONIKI

Ten sam wzór haftu, ta sama kanwa, ten sam rodzaj muliny, a koniki różne. Wszystko to dlatego, że dwa poszły sobie wzdłuż, a jeden wszerz :)

poniedziałek, 30 kwietnia 2012