piątek, 25 kwietnia 2008

ANIOŁY PERŁOWE





BRZOZA




przytul jak zawsze przyjaciółko biała

chcę ci wyszeptać co w skrytości boli

umość mi gniazdo na swoich kolanach

pozwól posiedzieć pozwól się wyżalić


zanuć cichutko liściane melodie

silne ramiona niechaj mnie kołyszą

dłonią przyjazną pogłaskaj po głowie

bym ukojenie znalazła w zaciszu


27.02.2007

* * *


gniot z wyraźną pracą frazeologiczną, jak określiłby to znajomy Poeta, poza tym brzoza wywołała u Niego skojarzenia martyrologiczne (hmm!) - z myślą o Nim wierszyk ten zamieściłam :)))

aha, brzoza ta rośnie u szczytu Ślęży i jest to miejsce mojego odpoczynku po wejściu na górę; zawsze chociaż przez chwilę się do niej przytulam

INKANTACJA


podniesione oczy i ręce donośny śpiew

nad okadzonym stołem


czy zdoła przebić kopułę dzwonnicy

czy może razem z trzydziestoma trzema

czarnymi perłami stoczy się po błyszczącej

posadzce prosto pod nogi rozdziawionych

aniołów



10 stycznia 2007

KOPNIAK

pozwoliłeś na to Panie

by wypchnęli mnie z szeregu

dali kopniaka na drogę

i grosza na pocieszenie


ufam, że ich rękami

ulepisz moje trofeum


Październik 2005

KWIATOWY ZAWRÓT GŁOWY


Wielkie zamieszanie dziś w podmiejskim parku,

wkrótce się rozpocznie kwiatowy festiwal.

Organizatorka, jak każdego roku,

zielonym dywanem już ziemię przykrywa.


Włącza jupitery, sprawdza nagłośnienie,

podwieszonym chmurom dodaje błękitu,

ustala kolejność prezentacji wdzięków,

by każdy z osobna swą barwą zachwycił.


Na prowadzącego wybrała pierwiosnka,

bo konferansjerka to jego profesja.

W tym roku przebiśnieg pracy tej nie dostał,

razem ze śnieżyczką gości gdzieś na kresach.


Dumny z siebie narcyz przegląda się w lustrze,

tulipan namiętnie przytula żonkila,

w kącie tamaryszek zabawia forsycję,

krokus za krokusem biegnie gdzieś co chwila.


Wyniosła magnolia stoi z boku sama,

migdałowiec smutno spogląda w jej stronę,

ale nieprzystępna nie chce z nim rozmawiać,

przecież z takim wzrostem nie pasuje do niej.


Najbardziej wesoła jest grupa szafirków,

razem z hiacyntami tworzą kolor tęczy.

Tyle tu radości, figli i wybryków,

od mocy zapachów, aż się w głowie kręci.


Warto się oderwać od zgiełku i spalin,

zostawić zadania i do parku ruszyć,

podarować oczom feerię kolorów,

poczuć zapach wiosny, oczarować duszę.


kwiecień 2006

ANIELSKIE PRZEDSZKOLE - CHŁOPCY



ANIELSKIE PRZEDSZKOLE - DZIEWCZYNKI